poniedziałek, 10 grudnia 2018

Jak ma na imię mój brzuch? | Milion pomysłów na minutę

No miała być Tosia, to prawda. Już kiedyś chyba Wam wspominałam, że lata temu oglądając "Nigdy w życiu!" polski film z 2004 roku z Danutą Stenką i właśnie Joanną Jabłczyńską w roli Tosi, zakochałam się w tym imieniu, które na tamte czasy nie było ani troszkę popularne. Od tej pory w mojej rodzinie przyjęło się, że o moim przyszłym potencjalnym bobasie mówiło się właśnie Tosia! Jednak przez te wszystkie lata to imię już mi się znudziło i jak okazało się, że jestem w ciąży to niekoniecznie Tosia była moim pierwszym wyborem, mimo, że mam do tego imienia jakiś rodzaj sentymentu. 
Wymyślanie imienia dla dziecka, którego nie ma, ale może kiedyś się pojawi, to jak wymyślanie co zrobimy z milionem złotych jak wygramy w totolotka haha. Większość imion brzmi przyjemnie, wpada w ucho, dobrze się kojarzy, pasuje do nazwiska, nie mamy nikogo takiego wśród znajomych, wydaje nam się, że to całkiem dobre imię dla naszego przyszłego dziecka. Ale... jak przychodzi co do czego, to okazuje się, że nadanie imienia dla małego człowieka, które będzie nosić juz do końca życia, po którym będzie rozpoznawany i którym będzie się z dumą podpisywał, to wcale nie jest taka prosta sprawa. Nagle zaczyna nam coś źle brzmieć, przypominamy sobie, że jednak znamy już takie jedno dziecko o takim imieniu i jest istnym szatanem (oboje pracujemy od wielu, wielu lat z dziećmi), że jest za długie, niezgrabne, że wszystkim w koło kojarzy się z kimś dziwnym...
Najlepszym sposobem wyboru imienia według mnie jest przede wszystkim zapisywanie każdego imienia jakie wpadnie nam w uchu, albo nad którym choć przez chwilę się zastanawialiśmy. Przy milionie pomysłów, propozycji i tsunami imion, które atakują nas codziennie z każdej strony, zapisywanie jest bardzo fajnym rozwiązaniem, mamy pewność, że nic nam nie umknie. Druga kwestia to skąd wziąć pomysł na imię? Ministerstwo Cyfryzacji raz do roku sporządza statystyki imion nadawanych w kolejnych latach. Nie chodzi oczywiście o to żeby wiedzieć ile jest Franków i Janków w całej Polsce, ale uważam, że jest to najlepszy zbiór imion jaki można znaleźć w internecie. Nam zależało na imieniu, które nie jest za bardzo popularne, ale nie jest też dziwaczne i zbyt wymyślne.
Jesteście ciekawi jakie imiona braliśmy pod uwagę? Jeśli nie, to przykro mi i tak się z Wami tym podzielę, a może ktoś się zainspiruję, komuś pomogę w tym niełatwym wyborze!
Dziewczynka miała mieć na imię: 
  1. Tosia - tak, dalej była na liście
  2. Pola albo Apolonia - jestem zakochana w tym imieniu na maksa, myślę, że jak pojawi się druga fasola i będzie dziewczynką to właśnie takie dostanie imię
  3. Nela - krótkie, raczej niespotykane i ładne
  4. Helena - mam na basenie na zajęciach z maluszkami dużo Helenek, ale to imię jest prześliczne
  5. Stefania - mała Stefka, Stefcia
  6. Aurelia - w życiu spotkałam jedną, jedyną i ma całe 3 lata
Jeśli chodzi o chłopaka to typów było jeszcze więcej, ale daruję Wam całą encyklopedię imion, haha! Z wybieraniem konkretnego imienia chciałam poczekać aż poznamy płeć, bo wtedy trzeba dokonać jednego wyboru, a nie męczyć się z decyzją odnośnie dziewczynki i chłopca. Płeć, jak dobrze wiecie poznaliśmy 15 listopada, czyli w 15 tygodniu dzięki badaniom genetycznym. Imię chłopaka pod koniec wybieraliśmy spośród tych:
  1. Iwo - kompromis i jedyny wspólny mianownik na mojej i Marcina liście, krótkie, niespotykane, ładne, fajne zdrobnienia, ma wszystko czego szukaliśmy
  2. Bruno - imię w naszych rozmowach funkcjonuje już od jakiś 4 lat, podobny klasyk jak Tosia
  3. Feliks - Feluś, Felek też znam jednego, jedynego z zajęć na basenie i od razu zakochałam się w tym imieniu, niestety nikt nie podziela mojej miłości
  4. Fryderyk - nowy pomysł, odpada tylko ze względu na brak ładnych, krótkich zdrobnień dla malucha
  5. Witold - Witek bardzo prześmiewczo pasuje do nazwiska mojego M, do tego od dziecka taką właśnie ma ksywkę, więc imię nadane byłoby mega mega z jajem
  6. Stefan - no co tu dużo mówić, tak jak Stefka bardzo mi się podoba

Właściwego wyboru dokonaliśmy...hm, sama nie wiem kiedy! Koło 16 tygodnia do brzucha mówiliśmy już tylko Iwo, Bruno i Fryderyk. Fryderyk odpadł z konkurencji, ponieważ brzmi tak okropnie wyniośle i brak jakiegoś fajnego zdrobnienia dla malutkiego fasolka. W grze został Bruno i Iwek. Pewnego dnia podczas jazdy samochodem uparłam się, że ja już, teraz, natychmiast muszę wiedzieć jak mój brzuch ma na imię... Wiecie, kobiety w ciąży mają różne dziwne akcje. No i w ten oto sposób stanęło na tym, że nasz syn będzie miał na imię IWO! Jakie imiona byście wybrali z moich list? Jestem bardzo ciekawa!!!
P.S.: Zastrzegam sobie jednak prawo do zmiany zdania odnośnie nadanego imienia w dowolnie wybranym momencie. Wiecie jak jest, kobieta w ciąży, jej dąsy, humory, hormony... Mam nadzieję, że Iwo pozostanie Iwem, ale niech Was nie zdziwi jak nagle stanie się Brunem!

11 komentarzy:

  1. Wybralabym Bruno lub Helcie :) a tak na chwile obecna zafascynowana jestem imieniem Gustaw Gucio Gutek ❤ jesli dane bedzie mi miec potomka plci meskiej tak dam na imie �� chyba ze mysl sie zmieni przez stan ciazowy �� pozdrawiam I zycze duzi zdrowka ������

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama była bardzo za Guciem, ba! Dalej jest, bo uważa, że jeszcze mi się odmieni... Oby nie miała racji! :P W ciąży to nigdy nic nie wiadomo haha. Dziękujemy i całujemy! :*

      Usuń
  2. Nie mam dzieci ale jesli bym miała to dziewczynka Sara, Gaja lub Pola, a dla chłopca mam tylko jeden typ Adam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja chyba dałabym Oliwier :)
    Iwo ładne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy bardzo! :) Oliwier był na mojej liście, ale został wykreślony przez Marcina! :D

      Usuń
  4. Iwo to piękne imię i nawet podoba mi się bardziej niż Bruno :) My chcemy Aleksandra (rozważamy posiadanie tylko chłopca haha) :D, bo tak ładnie zdrabnia się do Alek, Aleks. Ogólnie dla chłopców podoba mi się jeszcze sporo imion, np. Wiktor czy Filip. Jeśli jednak byłaby dziewczynka, to mam większy problem, bo raczej nie podobają mi się imiona dla dziewczynek. Pozostaje Zosia, bo jest podobne do mojego - Zuzia :P Podoba mi się też Laura, ale mamy małą Laurę w bliskiej rodzinie i teraz jeszcze spodobała mi się Pola, którą wymieniłaś :) Buziaki! ❤️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aleksander pięknie! O wiele bardziej mi się paradoksalnie podoba niż Aleksandra haha ;) Ja miałam dużo typów na dziewczynkę, a na chłopca na początku nie mieliśmy koncepcji. Więc nie zdziwię się jak los Was obdaruje jednak dziewczynką!!!! :D Zosia i Zuzia brzmi fajnie <3

      Usuń
    2. Haha, tak też może być :)))

      Usuń
  5. Mi się podoba Dagmar😍, ale niestety nikt ale to nikt nie podziela mojego zdania 😭😭Ale jest piękne 😍😍😍

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń